Promieniowanie UV-C potwierdzona skuteczność

Dezynfekcja promieniami UV jest przedmiotem badań naukowych od dawna.  Zaczęło się na początku zeszłego wieku, w 1903 roku, kiedy Niels Finsen zdobył Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny za stosowanie UVGI (UV – C) w zwalczaniu gruźlicy.

Kolejni naukowcy kontynuowali doświadczenia i badanie promieni UV – C.

  • Pod koniec lat 30-tych XX wieku systemy UVGI do dezynfekcji strumienia powietrza zostały po raz pierwszy przetestowane na prątkach w powietrzu przez Williama Firtha Wellsa.
  • W 1946 r. Mathew Luckiesh opracował pierwsze wytyczne projektowe dotyczące zastosowania napromieniania bakteriobójczego.

    Badania trwają do dziś.

Naukowcy z Center for Radiological Research na Columbia University zachwalają działanie promieni UV-C. Opracowali oni technikę zapobiegania przenoszenia się w powietrzu wirusa grypy. Ich zdaniem, można się spodziewać, że będzie skuteczna również w przypadku koronawirusa. Uczeni wykorzystali szczególny rodzaj światła UV-C o długości fali około 220 nm. Ma ono bardzo krótki zasięg w materiale biologicznym, więc nie uszkadza żywych komórek w ludzkim ciele, zabija za to wirusy unoszące się w powietrzu. Zdaniem naukowców lampy UV-C, które wykorzystują tę długość fal, można instalować w miejscach publicznych, takich jak lotniska, dworce kolejowe i samoloty, gdzie będą zapobiegały rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Tutaj link do ich badań: https://www.crr.columbia.edu/research/using-power-light-preventing-airborne-spread-coronavirus-and-influenza-virus

A jak właściwie działa ta technologia? 

Promieniowanie UV jest promieniowaniem elektromagnetycznym o znacznej energii, występującym w naturalnym widmie promieniowania słonecznego. Sztucznym źródłem takiego promieniowania UV są lampy, które trwale inaktywują bakterie, wirusy, pleśnie i wszelkiego rodzaju zarodniki.

Struktury genetyczne DNA drobnoustrojów absorbują promieniowanie UV-C. Powoduje to znaczne zniekształcenia w DNA i dzięki temu uniemożliwia proces jego ponownego odtworzenia.